Kornelia tęskni za swoimi przyjaciółkami. Te pojebane wariatki sprawiają, że czuje się lepiej. Może zadzwonić do nich? Nie, to nic nie da. To może wyjechać na kilka dni do nich? To też nie wchodzi w grę, nie może zostawić butiku. A gdyby tak one przyjechały do niej? To jest świetny pomysł. Zrobi im niespodziankę i kupi bilety. Pełna entuzjazmu zaczyna przeszukiwać biura podróży.
***
Następnego dnia po obudzeniu Pati przygotowywała się do wykładu, a Maja do szkoły, gdy ktoś zadzwonił do drzwi.
-Ja otworzę! - krzyknęła pięciolatka i pobiegła do drzwi.
-Jest może twoja siostra?
Ten głos...
-PATRYCJA! TWÓJ CHŁOPAK PRZYSZEDŁ!
Na maksa wkurzona Tysia podbiegła do drzwi i zobaczyła chłopaka, którego wczoraj spotkała w centrum.
-Co ty tu robisz? I tak w ogóle skąd wiedziałeś gdzie mieszkam?
-Ja mu powiedziałam! - krzyknęła zadowolona z siebie Majka. Spojrzałam na nią wkurwiona do granic możliwości.
-Po co tu przyszedłeś? - spytała, siląc się na spokój.
-Nakłonić cię do propozycji która wczoraj odrzuciłaś.
-Czy ty dasz mi kiedyś spokój?
-Raczej nie - uśmiechnął się.
-Będziesz musiał, bo nie umówię się z tobą - Pati próbowała zatrzasnąć drzwi, ale chłopak zablokował je nogą.
-Czemu nie chcesz się spotkać?
-Bo nie umawiam się z nieznajomymi facetami.
-To poznajmy się: Łukasz jestem.
-Nie mam czasu na takie pierdoły. Śpieszę się. Pa.
-Jeszcze tu wrócę!
Gdy tylko Patka zamknęła drzwi, Maja powiedziała:
-On bardzo psystojny. Czemu go nie lubisz?
-Słuchaj, nie możesz nikomu mówić gdzie mieszkamy. Choć, idziemy - powiedziała, po czym obie opuściły mieszkanie.
***
-Tak więc jak go jeszcze raz zobaczę, to uduszę - powiedziała Tysia z lekkim grymasem. Jak przyszła to streściła całą historię.
-Przestań, chłopak się zakochał - powiedziała Monia.
-Jak już to był ślepy - powiedział ze śmiechem Kamil, na co Pati uderzyła go w ramię.
-A właśnie! Poznałam faceta - powiedziałam.
-Znowu ten sam temat ja pierdole... - powiedział Kamil, na co my wszystkie trzy wybuchnęliśmy śmiechem. Ciągle Kamila obserwowałam od czasu, kiedy się ze mną spotkał, i jak tylko napotkaliśmy swój wzrok, uśmiechaliśmy się do siebie. Po przyjściu Pati prawie wcale nie patrzał na mnie, i ku mojemu zaskoczeniu zasmuciło mnie to, ale próbowałam nadrabiać miną.
-Jak wygląda? - wyraziła swoje zainteresowanie Patka.
-A wiesz... Takie ładne włosy, takie ładne oczy i taka ładna klata - i dziewczyny wybuchęły śmiechem, a Kamil tylko mamrotał coś pod nosem.
-Rzeczywiście dużo się dowiedziałam - powiedziała Monia.
-Dał mi swój numer ale jeszcze nie wiem czy zadzwonić...
-Zadzwoń! - krzyknęły jednocześnie dziewczyny.
-Dobra, Dobra! Zrobię to zaraz po lekcjach
Gdyby Karolina wiedziała co z tego wyniknie, wcale by nie zadzwoniła.
***
No cudnie! Znalazła sobie chłopaka! Teraz na pewno jej nie zdobędzie. Chociaż... Wszystko jest możliwe. Od tego momentu będzie się starał jak tylko mógł. Nie spieprzy sprawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz